“Blox - jestem dostępna” to opowieść o współczesnym świecie, który dzieli
się na wirtualny i realny. Poznajemy młodą dziewczynę Ewę, która znudzona
swoim codziennym życiem ucieka w nierealną rzeczywistość internetową.
W czasach, kiedy posiadanie drugiej tożsamości jest rzeczą normalną
(społeczność Second Life), staramy się zadać pytanie o to jak chcemy żyć:
tu czy tam? “Blox - jestem dostępna” pokazuje dobre i złe strony internetu.
Z jednej strony dającego nieograniczone możliwości, z drugiej będącego
pułapką, która w łatwy sposób odrywa nas od prawdziwych problemów.
“Blox - jestem dostępna” do drugi monodram w karierze aktorskiej
Magdaleny Engelmajer/Turkiewicz. Pierwszym była sztuka Danuty Łukasińskiej
“AAA pracy szukam, matkę oddam”. Za “AAA pracy szukam...” Magdalena
Engelmajer/Turkiewic otrzymała Grand Prix oraz nagrodę publiczności
na międzynarodowym festiwalu Tczew Zdarzenia 2005 oraz tytuł
“Najlepszej Aktorki Dolnego Śląska” podczas festiwalu jednego aktora Wrostja 2005.
katarzyna kamińska, GAZETA WYBORCZA
„BLOX -jestem dostępna" to
kolejny autorski spektakl Szymona Turkiewicza i kolejne podjecie aktualnego tematu z życia współczesnych Polaków około
trzydziestki. Bohaterka monodramu Ewa (Magdalena Engelmajer) nie
jest zadowolona z życia w szarej polskiej rzeczywistości. Studia i praca jej
nie zajmują. Obie czynności wymagają zbyt wiele wysiłku. Jej sposobem na życie
staje się więc internetowy „soft-ero" biznes. Sama obmyśla szeroki
wachlarz usług, którymi wabi klientów. Można zamówić u niej sprośne
opowiadanko, newslelter z jej roznegliżowanymi zdjęciami czy nawet podglądać ją
w czasie codziennych czynności.
Szymon Turkiewicz świetnie
wyłapał niuanse języka internautów: tekst jest mocny, i realistyczny, brzmi
prawdziwie. Swoją bohaterkę reżyser umieścił w
metalicznej klitce, która jest
metaforą sztucznego świata, w jakim zamknęła się Ewa. Wszystko to łączy z
nowoczesnymi, mechanicznymi dźwiękami. Całości brak jednak dramaturgii, a
Magdalena Turkiewicz choć teoretycznie wciela się w różne wirtualne postaci,
pokazuje się jedynie w dwóch odsłonach: jako zimna narratorka bądź rozerotyzowana,
pretensjonalna dziewczyna. W spektaklu nie brak także niedopowiedzeń: Ewa
zostaje schwytana, gdy umawia się w centrum handlowym z klientem jednak nie
wiemy, czy zatrzymuje ją policja za prowadzenie nielegalnego interesu, czy
też chodzi o metaforyczne doprowadzenie przed sąd i ukaranie za ucieczkę przed
rzeczywistością.
Tekst „BLOX jestem dostępna"
jest mocny i realistyczny.
Jest w tym spektaklu kilka świetnych,
zabawnych momentów (np. scena z gwiazdą filmowa), które bezlitośnie punktują
nasze zakłamanie i pogoń za przyjemnościami.